środa, 22 sierpnia 2018

z żołnierską zadumą... 2017.11.02

 ide na cmentarz dla żołnierzy..
2 listopada dzień przelatuje spokojnie jakniby nic ale to nie oznacza że nie trzeba pójść na cmentarz choc na chwile  o tak zeby pokłonić sie naszych bohaterów co oddawali za nas swe życie...ech takie spacerowanie między mogiłami z jednej strony pozwala zatrzymać sie w zadumie czasem daje przygnębienie czasem jakoś tak  ze ludzie zapominają idą tylko w stronę swoich bliskich... a przecież to owi zapomniani bohaterowie są nam najbliżsi... bo za każdego z nas oddali życie  robili wszystko  by Polska była wolna , nie bali się stawiać czoła wrogom,nawet dużo  mocniejszym liczenie czy technicznie... . Cześć i Chwała bohaterom...
Tak bardzo bym chciał żeby ( chociaż czytelnicy) pamiętali o nich będąc na cmentarzu i chociaż jedną świeczkę zapalili na grobie któregoś z nich... ech... To taki mały gest ale Warto podziękować za ich życie...
i wiecie co dziś nawet też pomyślałem o ich rodzinach... dla nich strata taty brata czy syna była czymś okrutnym.. wiec tez im dziękuje za ten czas...

Za brzozowym krzyżem na polu chwały 
leży braterską krew...
co ukochała ciebie i mnie bardziej niż swoje życie
Na ołtarzu wolności ojczyzny złożyli
 honor duszę i serce 
Żołnierze z nieznanego batalionu...
synowie naszej ziemi...

biało-czerwoną wstęga otulone mogiły
z ziemią pól bitewnych
co pamiętają szczęk oręża
wystrzał karabinowych kul
i smak zakrwawionych bagnetów...

Najmilsi synowie Ojczyzny
pozwólcie że stanę przed wami na baczność
i podziękuje za wasz dar
w imieniu szarych ludzi....
zapale wam znicz pamieć...
by niebo zawsze było łaskawsze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz