ot taki piatek pracowniczo filmowy
piątek 3 listopada 2017
Zbieram się rano do pracy chociaż wyjątkowo mi sie nie chce tak sobie myślę co by tu zrobić żeby sie chciało, nawet poszedłem na obiad dobry a tu nic... nadal mam pustkę i niechęć do wszystkiego ale może jakoś przyjdzie
Na szczęście dzień się kończy dość szybko więc mogę zaliczyć dzisiejsze spotkanie geokeszingowe czyli GIFF
Geocachingowy światowy festiwal filmowy. Oglądamy filmy o geocaachingu i podziwiamy pomysłowość koszerów fajne filmy i miło spędzone 1,5 godzinki,
Jesienny wiatr uparł się by tańczyć kankana
w parkowych alejkach
zrywa wszystkie liście z drzew
jakby chciał udowodnić że to jest jego czas
Straszny zrobił się z niego zabijaka
i łobuz tej jesieni..
Chłodne myśli dobijają się do okien
pewnie chciały by wejść pod kołdrę
i chwile się zagrzać...
Melancholia robi kolejny szalik na drutach
i bezwiednie patrzy w ekran telewizora
Jesień wolno kroczy przed siebie
Wieczory się dłużą niemiłosiernie
okraszone nieudanymi pasjansami
Tylko gorąca herbata z malinowym sokiem
pozwala przywołać wspomnienia lata...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz