1 listopada
środa 1. listopada 2017
Taki dzień zadumy i przygnębienia a jednocześnie poamięci ...
zień Wszystkich świętych. Czas na cmentarne spacerowanie i odwiedzanie najbliższych którzy są po TAMTEJ stronie...
Jadę na Batowice - cmentarz do taty , potem Rakowice do babci i dziadka i jeszcze wójka ciocie...
Troche mi to zajmuje czasu, więc jadę do domku na obiad. Po południu jade jeszcze na cmentarz w Mydlnikach tam leżą moi dziadkowie od strony taty i chrzestna ech ile to lat minęło.
Taki dzień zadumy i ciszy...
W kąciku cmentarza
za szarym murem powstańca
pisze cichy wiersz
Nie wiem czemu
mam poświecić czarne strofy
życiu czy śmierci
Co tak naprawdę jest najważniejsze
Dni życia które ktoś dźwiga
na swoich ramionach
by do czegoś dojść,
Obleczony gloria zwycięstwa
sztandarem bohaterów
a może przygnębiony przez
szara rzeczywistość…
A może to śmierć jest ta cudowną bramą
Co otwiera dni wiekuistej pamięci
I pomaga przejść na druga stronę raju?
Dokąd zmierza człowiek
Gdy pierwszy raz otworzy oczy
i wyda przeraźliwy krzyk
Czy to słowa radości
czy przekleństwa…
Czy ktoś z was wie
co jest za ta bramą..
Która łączy życie i śmierć w jedno…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz