Poniedziałkowe krople..
Poniedziałek 25 września 2017
Dzień spokojny i bardzo nie pada tylko kropi...do południa jadę do Mogiły - tu przy okazji chce znaleźć skrytkę niestety nici z tego więc ostaje Klub Sportowy Hutnik. - tu się udaje , jest między boiskami treningowymi. tak przy okazji dzwonie do mojego byłego kierownika z pozdrowieniami. Dlaczego tak ano dlatego że był on kiedyś trenerem piłkarzy ręcznych Hutnika doprowadzając ich do Mistrza Polski... Super.
po południu spędzam czas w domu a póżniej na 19 do pracy...
Życie rozpościera przed tobą
szary dywan smutku
bo jesteś gwiazdą porażek
i codziennych błędów...
Czas ci nie sprzyja
biegnąc stale przed siebie
Spędzasz pół dnia w kolejce
za okruchami szczęścia
A gdy przychodzi na ciebie kolej
okazuje się ze już brakło towaru...
kolory radości i piękna
dziwnie już wyblakły
zapachy życia
uleciały z porywistym wiatrem
Wszystko widzisz
za zasłoną smutku
Wydaje ci się ze niebo
już nie uśmiecha się do ciebie
Lecz zapominasz o tym
ze sama jesteś gwiazda
na moim niebie
słońcem co oświetla dzień
łąką pełną zapachów
barwną tęczą po deszczu
i anielską miłością....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz