taki deszczowy dzień
Sobota 16 września 217
deszcz kropi od rana a tu nic się nie dzieje . Po południu jadę do Małgorzaty żeby było dobrze. i rozgonić chmury i jesienne myśli...
Wieczór mija spokojnie rozmawiamy o tym i owym. Wspominamy starych znajomych i staramy się nie przejmować tym że pada deszcz....
Wieczorkiem jeszcze ze dwie godzinki gram na radio....
Deszcz kropi na ulicach miasta
wiatr nuci jakąś smutną piosenkę
A ja moja kochana
ślę ci moje serce
na skrzydłach dzikich mew
Z moim uśmiechem przesyłam Ci
zapach tańczącego lata
czterolistnej koniczynki
zerwana na polach szczęścia....
Daje Ci smak porannej kawy
zmieszanej z kroplami rosy
co tańczy na płatkach róży
w rajskim ogrodzie
Bajkę o naszej miłości
opowiadanej przez gwiazdy marzeń
koncert radosnego świerszcza
i kolorowych motyli
A wszystko to dla twego uśmiechu
moja najmilsza
bo on dla mnie jest cudem
co ożywia świat każdego dnia...
brzdęk....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz