czwartek, 2 sierpnia 2018

piąteczek 2015.01 30


piątek 30 stycznia 2015
wstawać trzeba niestety do pracy i robić robić do 19 potem zbieram się do domku. W domku oglądam coś w telewizji i lekko odpoczywam

Cisza zakwita lekko
pomiędzy naszymi myślami
słowa umarły w locie
więdnąc w środku zimy

Dokąd uciekasz sarno
pomiędzy rzędami świerków
czemu chowasz swe serce
za krzakami cierni

Boisz się uśmiechniętego dnia
że ukrywasz się w cieniu domu
gubisz myśli prawdziwe
goniąc swoją przeszłość

Nie chcę ci zadawać pytań
co będą ranić codzienność
Nie chcę szukać miejsc co bolą
lekiem czy wspomnieniem...

Pozwól by czas mijał
bliskością naszych oddechów
by kroki nasze kierowały się w jedną stronę
by słowa zakwitły na nowo....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz