niedziela, 19 sierpnia 2018

październikowy.. 2017.10.04

 ot sroda
środa 4 października 2017
Po nocnej zmianie padam lekko i odsypiam utracony czas na sen. Pogoda nadal kiszkowata leje i leje ale co robić , chodzić z parasole i czekać az przejdzie...
za to wieczorkiem gram na radiolatkach od 20 do 22

Wiatr strąca liście z drzew...
a może sobie z nich wróży...
kocha , nie kocha, nie chce szanuje,
przytuli, rzuci a może pocałuje...

Jesienne smutki spacerują samotnie
pomiędzy usypiającymi latarniami..
nostalgia miesza się z przygnębieniem
czas ochrypłym głosem odlicza czas

Jakoś zimno robi się na duszy
deszcz maluje kolejne kałuże
na szarych chodnikach....
październik pisze smętny wiersz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz