Za oknem deszcz niesie smutek...
Niedziela 22 października 2017
Nie ma taryfy ulgowej nawet dla mnie muszę dziś iść do pracy. Za karę muszę Szedziec od 7 do 19 no dobra nie za karę Ale tak dziś mam w grafiku .I mimo że się nie chce to tak trzeba.
Za oknem deszcz grymasi
i wiatr ze złości rozrzuca liście
Ale to nie ważne moja miła,
co najwyżej jutro będzie
kilka kałuż do przekroczenia
i kupa liści do sprzątnięcia
Wiem, jesień kroczy
wielkimi krokami po naszym ogrodzie
Szare dni budzą się mgłą
i niechęcią do wszystkiego
Ale najważniejsze moja droga
że nasza miłość nie więdnie
Budzę Cię porannym śpiewem serca
maluje dla Ciebie tęcze
po każdej kropli deszczu
Wręczam Ci kwiaty uśmiechu,
zwyczajne takie polne, bo te lubisz najbardziej
Jestem z Tobą gdy chłodno
podając gorąca miłością herbatę...
Wtuleni się w siebie
dotrwamy do bliskiej wiosny
do zapachu mają,
smaku anielskiego słońca
Pamiętaj - jesteśmy dla siebie
nadzieją co nigdy nie przekwita....
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz