niedziela, 5 sierpnia 2018
do pracy 2015.02.11
środa 11 lutego 2015
No dobra, niech będzie że muszę dziś iść do pracy. Nie ma lekko idę zatem i już. Czas się ślimaczy a mnie wyraźnie ogarnia niechciewajka.
Pogoda zmienna jest czasem jest ciepło a czasem to nawet nie wiadomo o co biega. Przymrozki są w nocy i nad ranem jest na minusie ale za to w ciągu dnia są plusowe temperatury.
Kiedy wracam po pracy zjadam obiadokolacje a potem kładę się spać
Zatrzymać czas
poukładany w garderobie snów
gdzie wszystkie marzenia
mogą doczekać się spełnienia
Publiczny ich wróg
to terkot budzika
który przywołuje rzeczywistość
mordując świeżo ukołysane pragnienia...
oczekiwanie na kolejna wiosnę
podsyconą tęsknotą za szczęściem
przelewa się przez ręce
składanej ofiary...
Zmęczenie dnia
być może otworzy ponownie bramę raju
Cud przeniesie nas do innej bajki
świat pomalowany innymi kolorami
Chyba ze zmęczenie będzie tak wielkie
ze przywoła zgrzyt horroru
boleści w krzyżu i nie przespaną noc...
i zbyt ciężkie powieki by wstać...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz