wtorek, 10 lipca 2018
za dusze.... 2014.11.02
Niedziela 2 listopada 2014
Poranny spacer do kościoła a potem to już niedzielna sielanka.
Jadę na Rakowice na grób koleżanki z pracy( sekretarki) która odeszła w tym roku.
Dzień mija spokojnie a ja patrzę jak listopadowa jesień wkracza w codzienność mgłą i szarością.
Popołudniu idę na cmentarz , tym razem tu niedaleko gdzie leży mój wujek ( chrzestny) od zeszłego roku….
Dziś dzień zaduszny, wiec trzeba pomodlić się za tych co odeszli, nie tylko za naszych bliskich, ale za Tych co krew swa przelali za nasza wolność, za wielkich naszej ojczyzny, za sportowców , muzyków, artystów, kapłanów. Za tych którzy sławili imię Polski, pomagali nam w codziennym trudzie, ludzi kultury i nauki… za wszystkich po tamtej stronie….
Las krzyży stoi w milczeniu
czekając na swą kolej zadumy
pomiędzy płomieniami świec
spaceruje modlitwa
Wdzięczności bicie serca
za ślady zostawione na ziemi
za oddech co przyniósł wolność
iskrę światła dla codzienności
W szeregach kroczą po swoje niebo
żołnierze co krew przelali
lekarze, profesorzy i zwykli ludzie
śmierci jedyną prawdą połączeni
Zamknięci w oczekiwaniu
na szept duszy co wręczy klucze
na list pamięci zawieszony cicho
pomiędzy niebem a ziemią….
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz