czwartek, 5 lipca 2018
spokojnie... 2014.09.15
poniedziałek 15 września 2014
Dzień pomaleńku mija a ja idę na mały spacerek. po osiedlu.
Jadę do Bonarki i robię małe zakupki.
Po południu parę spraw do załatwienia na mieście.
Choć moja miła rusałko
pomiędzy zapachy kwiatów
schowajmy tam nasze marzenia
i pozwólmy by rozpromieniły łąkę
Dajmy się porwać czarom pragnień
niech wyrosną nam skrzydła
delikatnych zakochanych motyli
byśmy poczuli się jak smakuje raj
Pobiegnijmy otuleni tylko
w białe płatki nadziei
nie zważając na wszystko dookoła
pozwólmy unieść się do nieba
By w obłokach spleść dusze
rozpłynąć się razem nastaniem nocy
i stać się jedną z gwiazd
co spełnia marzenia w imię miłości...
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz