czwartek, 5 lipca 2018
niedziela z podmuchem jesieni...:) 2014.09 14
niedziela 14 września 2014
Wracam doi domku po nocnej zmianie i jest ok. chwila snu wystarczy na zregenerowanie się
Po południu o 14 jadę do Małgosi na małe piwko i pogaduchy
Gadamy sobie o moim urlopie i o tym co u niej się dzieje.
Czas sympatycznie nam ucieka, czuć zbliżającą się jesień. Powiało tak że sporo małych liści wylądowało na werandzie.
Wracam wieczorkiem do domku i lekko padam.
Gdzie jesteś moja jutrzenko
gdy dzień się już budzi i przeciąga ospale
Chce na dzień dobry widzieć Twe oczy
iskrzące się szczęściem
Karmić cię delikatnym śniadaniem
wzbogaconym kawą i pocałunkami
ogrzać twe serce i dłonie
myślami i szeptem warg
Chcę tęsknić cały dzień
patrząc jak wskazówki zegara
zbliżają się do spotkania z tobą
i smakiem kwitnących ust
Marzę by razem z tobą
kosztować upojnych nocy
razem liczyć spadające gwiazdy
i śnić wspólnie o naszym raju
Gdzie jesteś moja czarodziejko?
wyjdź już z ukrycia
i pozwól być moją zorzą polarną
wschodem, zachodem słońca i życiem....
brzdęk....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz