czwartek, 5 lipca 2018
wtorkiem 2014.09.16
wtorek 16 września 2014
Praca czyni cuda. Po pierwsze człowiek musi wstać, po drugie coś podziałać żeby mięśnie nie zastały i wreszcie nauczy się tęsknić za domem jak już minie te 12 godz pracy.
Po powrocie do domu zasiadam na radio Radiolatki. i gram od 20-21.55. Przekazuje radio wcześnie a to dlatego coś mi karta grafiki szwankuje
Obraz zaczął wariować, gubić kolory paski przelatywały po ekranie.
Nie widziałem nic w ramówce i ile czasu mam do końca i jak przekaże radio następnej prezenterce.
Nie wiem czyja to sprawka monitora czy karty graficznej.
Garść słów rozsiewam na polu
by wzeszły w czyimś sercu
takie małe okruchy radości
jako zaszczepki drzewa szczęścia
Wypuszczam barwne motyle
jako zwiastuny dobrej pogody
wystarczy tylko im zaufać
by mieć wenę do pięknego dnia
Lubię kołysać oddech serca
pomiędzy chmurami codzienności
by ożywiać tęsknoty i westchnienia
tym co wierzą w sens miłości
Zasiadam z piórem przy szklance piwa
wznoszę toast szarych bohaterów
którzy zmagają się ze swoim losem
i tych co umieją dostrzegać życie...
A potem zmieszam się
z kroplami jesiennego deszczu
wtopię się w tłum tego świata
by napisać słów kilka o życiu...
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz