wtorek, 10 lipca 2018

sobota 2014.10.25


sobota 25 października 2014
Nadal mamy zimnawo i jakoś tak człowiekowi się  nic nie chce.
Idę na mały spacerek. trzeba już włożyć cieplejszą kurtke bo  niestety człowiek nie zdążył się przestawić z 15 stopni na 5. za duży spadek temperaturowy więc czuje się to zimno.
 Oglądam coś w telewizji , troszkę siedzę przy komputerze i tak mija  sobota...

Zaplatam ręce w zamyśleniu
nad ulotnym piórem życia
w ustach czuje smak goryczy
poranionych samotnych dni

Pomiędzy deszczu kroplami
biega pustka duszy
chowam się za bladymi kartkami
wytarganymi z pamiętnika

Gonie sercem marzenia
które nie da się dotknąć
potrafię tylko narzekać do księzyca
i płakać razem z gwiazdami

Słucham skrzypiec tęsknoty
za uciekającym westchnieniem raju
chciałbym dogonić kolory szczęścia
lecz coraz częsciej brak mi sił...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz