wtorek, 10 lipca 2018

senność... 2014.11.06

 
Czwartek 6.listopada 2014
Dzień piękny jak na tę porę roku. Pogoda dość dobra i jest nawet ciepło. Nie wiem tylko czemu jestem jakiś taki senny. Byłem też  dziś na małych zakupach w „Bonarce” . Wracając jednak do tej senności nie wiedzieć czemu co chwila łapie mnie ochota na jakieś drzemanie …
Ech… do tego wszystkiego jakoś marnie się czuje.


W bezimiennym tłumie
stoją ludzie czekający
na swój szczęśliwy dzień
lekki i przyjemny…

Liczą na to by poranny autobus
przywiózł ich na czas do pracy
by mogli bez stresu
wypić dobrą kawę…

Robotnicy pierwszej zmiany
sekretarki, sprzątające, inżynierzy,
zaczytani w wiadomości gazet
lub zamyśleni nad przyszłością..

jesienne kalendarze żółkną cicho
gdzieniegdzie kreślą depresje
Zaspany czas lekko mruży oczy
wspominając zbyt szybka noc

Może koło południa jakiś wróbel
oznajmi że mamy pogodny dzień
że pora szeroko otworzyć oczy
i zacząć żyć pełną piersią….

brzdęk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz