wtorek, 10 lipca 2018

ciut wieje... 2014.11.05

 
środa 5 listopada 2014
Po powrocie z pracy  kładę się na chwile snu, kiedyś trzeba odespać utraconą nockę
Idę  na mały spacerek po osiedlu , troszkę dzisiaj wieje i jakoś tak mało przyjemnie jest.
Po południu zajmuje się różnymi domowymi sprawkami  i tak mija dzionek.

Czerwienią róż cię ozłacam
posyłając  moje myśli,
które potrzebują ciepła
i bliskości twojej duszy

Szmaragdy twoich oczu
przywołują wolne marzenia
ilekroć patrzę w nie tęsknotą
słyszę szum fal pachnących nadzieją

Czekam tej chwili
gdy karmazynowe usta
przyniosą mi pocałunek szczęścia
wraz z wonnością lata…

Chodź moja miła
namalujemy na naszym niebie
bicie radosnych serc
niech szary świat ma trochę więcej kolorów…

brzdęk....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz