Czwartek 13 listopada 2014
Wracam po nocnej zmianie do domu . Nic mi się nie chcące wiec więc Spie chwile żeby odespać dyżur. Jadę na miasto załatwiać parę spraw Po drodze zakupy w Bonarce i wracam do domku. Wieczorkiem zasiadam do prowadzenia audycji na Radiolatkach i gram od 20-22
Rzucona moneta orzełkiem do góry
być może komuś przyniesie szczęście
bo czterolistna koniczynka
nie rośnie o tej porze roku
Klucze do przyszłości
porwał zakatarzony wiatr
pozostawił pożółkłe listy
zapisane wspomnieniami
Wczorajsze westchnienia kołyszą się lekko
pomiędzy snem a jawy przepowiednią
z szarej mgły rodzą się cicho
smutne myśli pełne tęsknoty
Za rogiem wiary w jutro
więdną krzewy marzeń
Nikt nie schyla się za drobnym szczęściem
bo życie każdego bije batem po plecach….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz