wtorek, 10 lipca 2018
ot tak z wizytą 2014.11. 9
niedziela 9 listopada 2014
Po nocnej zmianie to ja padam już i na chwilę kładę się na momencik , żeby odespać się
Po obiadku to ja jadę do Małgośki żeby troszkę odsapnąć , napić się piwka i poopowiadać różne bajki.
Patrzę w twoje łzy
cięższe od wczorajszych westchnień
jakiś czarny smutek
gniecie mocno skrytą dusze
Być może ostre słowa
poraniły twe serce cierpieniem
może odprysk codzienności
utkwił gdzieś głęboko
W twoich myślach
jesień trzyma złote liście
na horyzoncie więdnie szczęście
niechciane wspomnienia doganiają cię lekko
Słona kropla rozbija się głośno
budząc niepewność ze snu
czas wyrwać się z tej maligny
przypomnieć sobie jak pachną fiołki
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz