środa 26 listopada 2014
Od rana zajmuje się płatnościami bo troszkę tego narosło. Potem zakupy. Koło 15 jadę do Malgośki żeby pogadać o różnych sprawach.
okazuje się ze musiała naprawiać dach bo coś tam podciekało a przy okazji zburzyła nieczynny już komin . to dobrze że udało się jej to zrobić przed zimnem.
Miło spędzamy czas popijamy piwko i zajadamy omlecika.
Zapach czerwonych róż
unoszę do twoich warg
by poczuć na nowo
smak malinowego lata
Poprzez delikatne płatki tulipanów
szeptam tęsknotę do twych uszu
malując w myślach wiosnę
pełną radosnej nadziei
Delikatne dzwoneczki konwali
śpiewaja pieśń o twoich oczach
w których mieszka moje szczęście
i iskra życiodajnego raju
Pozwól rozpływać się w Twych ramionach
i stać sie jednym z kwiatów ogrodu
Chcę dla ciebie kwitnąć szczęściem
i czuć twego oddechu rozkosz....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz