czwartek, 26 lipca 2018

niedziela powolna... 2014.12.07


niedziela 7 grudnia 2014
Jakoś trzeba spokojnie dzień przeżyć trochę odpoczywam a troszkę spaceruje jakoś dziś zimno
zatem spędzam dzień w domku i oglądam telewizje..

Mam parę kroków przed sobą 
by dotrzeć do ciemnego lasu
by zgubić w nim siebie
zaplatać się w gęstwinie bez powrotu

Przywołuje mnie czar niespodzianek
nieznane odgłosy zapach zrozumienia
kusi zło szalą zwycięstwa
Chciałoby się biec przed siebie

Czas drży patrząc na karty kalendarza
Polne drogi biegną w rożne strony
nie chce jednak ginąć w lesie
wolę jednak iść pod wiatr

Kaszlę cicho z przeziębienia
pobolewa mnie w lewym boku
narzekam na podesłanie przez los wzniesień
na które muszę dźwigać swe troski

Przydałby mi się latawiec
który uniósłby moje myśli do nieba
może gdzieś tam pod chmurami
ktoś tam umiałby zrozumieć me serce













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz