czwartek, 26 lipca 2018

impreza 2014.12.06



sobota 6 grudnia 2014
do Krakowa docieram koło 4.40. a potem autobusem do domu i myk do łózeczka. śpię do jakiejs 11 a potem jem obiadek.
Na 17 dziś idę na imprezę zakładową . Takie spotkanie przedswiateczne. w restauracji Galicyjska jak co roku . Miła sympatyczna atmosfera i posiadówka do późna.

Zaopiekuj się moimi myślami 
gdy samotność zabiera mnie w cień
gdy szarość kradnie mój usmiech
a zimny chlód otula mą dusze

Zabierz mnie na spacer
do doliny pełnej wiosny
Twoje słowa pełne ciepła 
namalują dla mnie słoneczniki

Bicie bliskiego serca
przegoni poszarzałe lęki
sprowadzi na nowo słońce
a potem szczęśliwe sny

Zaopiekuj się moją tęsknotą
i napełnij ciepłem pocałunków
puchary moich pragnien
by moje marzenia mogły zakwitnąć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz