czwartek, 5 lipca 2018
dzionek czwartkowy 2014.09.11
czwartek 11.września 2014
Dzisiaj miałem mieć dniówkę, ale na szczęście się zamieniłem tak ze kolega dziś ma 24 a ja jutro.
Dzień przyjemnie mija zważywszy na pogodę. Wieczorkiem gram na Radiolatkach. od 20-22.
Słucham kolejnej nuty
spadających kasztanów
zwiastują długa jesień
pisaną nostalgicznymi marzeniami
Słońce zmęczone latem
skraca sobie czas pracy
nie zależy mu na dodatkowej premii
woli wcześniej położyć się spać...
Żółkną liście i wspomnienia serca
zegar coraz mocniej wyznacza minuty
mgła budzi poranki lenistwem jutra
Niepoukładane myśli tłuka się w sercu
Grzybki budzą sie w lesie,
los rzuca kolejne kości szczęścia
kroki zwalniają tempo w pogoni za sukcesem
Wiatr chłodem otula duszę...
Ale mimo nieudanej pogody
trzeba wierzyć w odrodzenie wiosny
w magie nowego życia co czai się za rogiem
i dać szanse szczęściu na zakwitnięcie....
brzdęk....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz