23 kwietnia 2013
Niebo dziś lekko płacze. Zastanawiam się jak to dziś będzie mijał dzień.
Deszcz kropi jakoś tak nieswojo ale nic to przecież trawy tez potrzebują troszkę wody.
Nie można myśleć tylko o sobie i chcieć tylko ciepłego powietrza i rumianego słonka
W przyrodzie musi być jąkać koalicja żeby dobrze sie działo.
Po za tym trochę sobie czytam korzystając z e-booka. kolejny kryminałek norweskiego autora Jo Nesbo.
Wieczorkiem idę do pracki na noc...
Szeptaniem uczuć
budzę Twe zaspane powieki
wyławiając ze snu
nieczytelne marzenia
Przemywam twe ciało
pocałunkami myśli
bo chce rozbudzić uśmiech
i wiarę w kolorowość dnia
Potem zapachem kawy
wabię twe powonienie
Byś trzeźwo patrzyła na świat
pomimo wczesnej pory
Biegnę za Tobą
w rytm czasu pracy
patrząc jak pióro przenosi sprawy
pomiędzy biurkiem a wyższym priorytetem
Szybciej płynie czas
gdy mam przy sobie
nieokiełznana tęsknotę za tobą
Wyczekując powrotu słów...
A potem noc stanie się nasza
rozanielona pieśnią pożądania
po raz kolejny wzbijemy się do nieba
dotykając naszego szczęścia...
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz