24 kwietnia 2013
Wracam do domku po nocnej zmianie , czując ze trzeba iść spać
Jeszcze kiedy siedzę w autobusie dzwoni do mnie telefon. Informuje mnie pan że jest kurierem i ma dla mnie przesyłeczkę z Netii.
No faktycznie przypomniałem sobie ze dzwonili do mnie w poniedziałek jak byłem w pracy że zmieniają mi ofertę.
Dostane nowy router i takie tam.
Umawiam się z gościem ze będzie u mnie miedzy 10 a 12. Mam nadzieje ze na niego poczekam ale koło 9.30 sen lekko mnie morzy i zasypiam ale nie na długo bo zaraz mnie budzą że jest kurier do mnie.
Odbieram dwie paczki i kładę się dalej spać.
Nie mam ochoty dziś tego podłączać zrobię to jutro a tym czasem wybieram sobie spacerek po osiedlu i łapanie słońca za nogi
Wieczorem czytam sobie dalej ten kryminał
Kolejny liść z kalendarza
zerwany delikatnym drżeniem
do tego wiązanka pytań o przyszłość
dostarczona z urodzinowym tortem
Dokąd wiodą nieznane pociągi
w które chcemy wsiąść
mając nadzieje w sercu
że spotka nas coś niezwykłego
Czemu patrzymy z zachwytem
W niezbadaną przepaść
czyżbyśmy tęsknili za wolnością
która doceniają ptaki w locie
Skok w nieznane
by dogonić marzenia
by dotknąć oddechu serca
stanąć się cudem nieskończoności
Zdmuchniecie świeczek z bakaliowego tortu
mrugniecie gwiazdy słuchającej życzeń
Przed tobą kolejne skrzyżowania i drogowskazy
i trzy kropki zamiast odpowiedzi...
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz