piątek, 29 czerwca 2018

w pracy... 2014.05.10


sobota 10 maja 2014

Dzień sympatycznie się zaczyna czyli od obudzenia mnie do pracy - Jestem jakiś padnięty i połamany po małej nocy. Ale co zrobić idę popracować trochę.
Słonko świeci słabiutko niebo za chmurami ale może będzie dobrze.
I tak oto mija czas troszkę za wolno . Wieczorem kiedy wracam do domu słucham audycji na Radiolatkach z okazji 7 urodzin radia.. A potem oglądam coś tam w telewizji . Konkretnie finał konkursu Eurowizje .

Czerwone wino jest dzisiaj
Twoim partnerem do rozmowy
przy każdym łyku
coraz bardziej obdarzasz go przyjaźnią...

Patrząc mu w oczy
odkrywasz mu swoje pożądanie
całujesz delikatnie 
brzegi kryształowego pucharu...

Czerwone usta płoną 
rozognione myślą tęsknoty
kolejny łyk szczęścia
otwiera skrywaną fontannę marzeń

Teraz i już chcesz utonąć
w ramionach nieziemskiego kochanka
kołysana muzyka życia i pragnień
dotknąć rąbka nieba nie licząc czasu

Ogień wypełnia całe ciało
jakąś płonącą pochodnią uniesień
odpływasz niesiona fala cudu
i chcesz tak trwać do ostatniej kropli wieczności....

brzdęk..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz