piątek, 29 czerwca 2018
coś koło snu 2014.05.09
piątek 9 maja 2014
Wracam po nocnej zmianie do domku i nie kładę się spać bo trzeba coś tam mamie pomóc. od razu coś mi znajduje do roboty . Poem też się położyć nie da bo jestem umówiony w banku na rozmowę , a boje się zaspać.
Dopiero koło 19 zmaga mnie na amen i jakoś zasypiam
budzę się po 22 i nie wiem co robić... Niestety się rozbudzam i potem męczę się żeby zasnąć a rano dniówka... ech
Przez blask budzącego się słońca
przywołuje Twój uśmiech
tęsknota pisze czuły obraz
powiek przytrzymujących rozmarzone sny
kasztanowiec już kwitnie bielą poranka
wykłócając się z konwalia
o piękno swych kwiatów
niebo iskrzy się radością...
Przez zamyślone chmury
wiatr nuci zakochana piosenkę
przywołując czerwonym ustom
smak słodkiego raju
Zobacz jaki śliczny dzień
w sam raz na długi spacer
pójdziemy szukać barw naszego szczęścia
którymi życiodajnie zakwitł świat
brzdęk..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz