niedziela 11 maja 2014
Wolne dzis to dobrze. Odbywam mały spacerek a potem wybieram się na spotkanie do siedziby Philipiak - Dostałem zaproszenie na pokaz - jadę z bratem ale okazuje się ze cała sala jest pełna wiec dostajemy prezenty w ramach rekompensaty czyli miksery , które i tak dostalibyśmy po prezentacji, ale przynajmniej nie muszę siedzieć 3 godzin...
Wieczorkiem siedzę chwilę przy komputerze..
Zielone liście szepczą miedzy sobą
plotki dnia poprzedniego
o podpatrzonej miłości
i niewinnych pocałunkach
Biały motyl usiadł lekko
na twoim jedwabnym ramieniu
jakby czuł od którego miejsca
chce zacząć wędrówkę moich palców
Paki czerwonych róż
uśmiechają sie szczęśliwie
bo widza jak płomienne usta
przekazują sobie rajskie słowa zakochanych
Dotyk pobudza pożądanie
myśli w sercu rozpalają ognisko
drży ciało od muśnięcia warg
ścieżką namiętności wiedzie między piersi...
Słońce uśmiecha się radośnie
patrząc jak niebo pożera kochanków
tracimy dla siebie rozum
czas nie liczy uciekających sekund.
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz