sobota, 30 czerwca 2018
w drogę... 2014.08.21
czwartek 21 sierpnia 2014
Padam dziś bo pracy było dość sporawo.
Jakoś doczłap uje do łóżka ale śpi tylko 2 godzinki - mało ale trzeba wstać muszę przeciez się spakować i kupić coś niecos.
Idę do Biedronki kupić jakieś tam rzeczy na drogę i tyle. Obiadek i pakowanie się do końca.
O 19.45 mam autobus do Koszalina .
TatraBus przyjechał punktualnie. Koszt 91zł plus 3zł za bagaż (nie wiedziałem , dobrze ze miałem drobne) A zatem jadę choć długa droga przede mną….
Wonność czasu
otula Cię lekko
przypominając minione wiosny
i ćwierkania porannych wróbli
Obsypujesz się kwiatami
by podkreślić swą kobiecość
tajemnicą szczęścia życia
barwą i smakiem ust
Serce co nuci piosenki
zamiast liczyć lata z metryki
woli tańczyć miłość
bez względu na pogodę…
Tak właśnie trzymaj swoje życie
na radosnej fali
bo szybko mijają dni
a kolorowe wspomnienia trwają dłużej…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz