sobota, 30 czerwca 2018
morze..... 2014.08.22
Piątek 22 sierpnia.2014
Autobus dociera poprawnie z 20 min opóźnieniem. Plątam się podworcu w poszukiwaniu papu i kawy ale nic nie ma…. 6.30 nie ma gdzie pić kawy….
Nic. Kupuje dużą drożdżówkę i jadę do Unieścia busem (5zł).
Tu trafiam na miejsce szybciutko czekają na mnie. Bar SUM ul 6-marca
Po pozostawieniu bagaży lecę na plaże powitać morze.
Jak zawsze jest śliczne
Zatem wracam do pokoju jem śniadanie i zmykam na leżenie bykiem na plaży. Oczywiście połączone z człapanie w morzu. Woda ciepła słonko na horyzoncie. Żyjmy dłużej.
Potem oczywiście fladra na obiadek. Z frytkami a co
Jednak kładę się spać na jakiś czas bo czuje zmęczenie.
Około 20 patrzę na zachodzik słońca choć jest za chmurkami…
Na kolacje jem rybę co się zwie miruna
A potem oglądam muzyczny Sopot .
.
Na kartce w kratce
pisze koślawym piórem
moje skryte marzenia
także te dotyczące ciebie
Potem z tej kartki
robię małą łódeczkę
i pozostawiam morskim falom
niech poniosą je przed siebie
Wiem daleko marzenia nie odpłyną
bo rozmyje je morska sól
być może wyblakną
lub zjedzą je ryby
Tak czy inaczej
pozbędę się ich
by nie ciążyły memu sercu
niemożliwością spełnienia
Postoję osamotniony na brzegu
popatrzę jak zachodzi słońce
może to nic nie da
ale poślę do nieba pocałunek dla Ciebie….
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz