Pogoda się troszkę polepsza
choć deszczyk co jakiś czas daje znać o sobie. Dzwonie do Małgorzaty (od kotków) żeby umówić sie na wizytę ale okazuje sie że jest chora .
Trzeba zatem odłożyć to na kiedy indziej.
Zatem spędzam czas na czytaniu kryminału , a wieczorkiem o 20 zasiadam do radiolatków i oprowadzę audycje...
Szukam Twoich słów jaskółko
zwiastujących pogodę
Chce podziwiać skrzydła
dotykające blasku słońca
Niech słodycz słońca rozpala
zabiegane ludzkie twarze
Ty zaś szczebiotem szeptaj o wolność
do dzielenia sie sobą w darze
Kuleja tramwaje codziennie
w biegu na ślepy zaułek
gdzie liczy się tylko pieniądz
wykuty w trybach kariery
Po co to wszystko tak gna
by być dzikim zwierzęciem
drapieżnikiem albo ofiarą
w betonowej bezimiennej dżungli
Do zamyślonych chmur mówię cicho
prosząc o deszczu taniec
By zmył z ludzi pychę i gniew
by pozwolił im sercem przejrzeć
brzdęk....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz