15 maja 2013
Taka sobie środa a mi jakoś nic się nie chce. Pozwalam organizmowi trochę poleniuchować. Pogoda jako tako zbiera się do życia
Siedzę chwilami przed kompem i marnotrawię czas . Byłem też na spacerku w poszukiwaniu utraconej weny....
Za zamkniętymi powiekami
słychać tętent oszalałych koni
to gorące w głowie myśli
biegają gdzieś na oślep
Pokiereszowane pytania
i milczenia bez wyrazu
dające odpowiedzi
tkają niebezpieczną pajęczynę
Zakochany posłaniec serca
wpadnie w nią roztargniony
przy pierwszym oddechu szczęścia
i zginie szybciej niż się narodził
Cichy krzyk poszarpanych strun
wyrywa sie z gardła
urodziła sie kolejna prawda
o bezradności świata
Eksplozja lęku o życie
i sens kolejnych kroków
rozdziera letarg na pół
widoczna teraz rzeczywistość
jest bardziej krwawa
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz