14 maja 2013
Wracam do domu po nocnej zmianie, zjadam pięknie śniadanko i zbieram się do łóżka bo muszę trochę odpocząć.
Wiem muszę to wszystko kiedyś odespać. Potem biorę się za robienie małego prania. Kiedy zjadłem obiadek postanowiłem jeszcze pospacerować.
O 20 gram na Radiolatkach, tak do 22.00, potem to tylko do łóżeczka
Kolejna stacja
na zakręcie życia
pokrzywiony obraz uśmiecha się
w zwierciadle duszy
wypływają na wierzch
farbowane myśli
Sztuczne uśmiechy za zasłoną
chowają pogniecioną prawdę
Na nogach pieką żylaki
bo syzyfowy kamień jest za ciężki
Wyobraźnia szaleje na wariografie
nie wiedząc gdzie jest granica rzeczywistości
pokiereszowane sumienie płonie z nienawiści
grzeszne roztopy zalewają ogród
Podr5óżny bez bagażu jedzie dalej
bilety sponsoruje przewoźnik...
Pociąg wjedzie w tunel
bez widoków za oknem
Za nim wielka nieznana
i powrotu już nie ma.....
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz