3 kwietnia 2012
Dzień spokojny i nie ma czym sie denerwować.
Tylko ta wiosna nie chce przychodzić. Zajmuje sie troszkę domowymi sprawami i takimi tam różnościami.
Na wieczór ide do pracy choć nie mam do tego weny.
Piszę kolejny list
na murze wspomnień
wykuwam nerwową kreska
swoje troski i żale
bo pamięć często zawodzi
nie chce się już
żyć na nowo do tyłu
zaczynać od początku swe historie
bo z pewnością zrobiłbym te same błędy...
Nie chce stać znowu na rozdrożu
nie znając odpowiedzi
na poskręcane pytania
Nie chce szukać rozwiązań
zbyt trudnych dla mnie zadań
Chciałbym by wszystko
było bardziej proste
bez labiryntów codzienności
i klęsk z góry przesadzonych
jestem zmęczony patrzeniem wstecz
zatem pozostawiam niedokończony pamiętnik
stępione dłuto i koślawy młotek
Idę przed siebie
do kolejnego zakątku drogi.
brzdęk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz