piątek, 22 czerwca 2018

i do pracy 2013.04.02

2 kwietnia 2013
Wstajemy raniutko i idziemy do pracy ja i mój sen. Jakoś nie mogę się dobudzić i śpię cały czas.
Dzień płynie pomału i jakoś nudnawo. Na dodatek rozbolała mnie głowa i nic mi sie nie chce.
na szczęście jakimś cudem nadchodzi 19 i mogę iść do domku. Tu zasiadam za sterami radiowymi o prowadzę audycje od 20-22


Z kolorowych papierków
wycinasz kolorowe liście
by rozrzucić je po swym pokoju
Wolisz już jesień 
niż wałęsająca się dookoła
rozleniwioną zimę

Zasłaniasz okna zielonymi firankami
by symbolizowały łąkę
Do tego sztuczne zapachy
rajskiego ogrodu
by przybliżyć wyobraźni wiosnę

Nie chcesz by depresja
dotykała Twych myśli
bo tęsknota za ciepłem
dobija się do serca
chcąc czuć budzące się życie

Prognozy pogody zapowiadają śnieg
i lek przed kolejnym jutrem
Pozwól ze uśmiechnę się do Twych oczu
i pocałunkiem przywołam smak malin
niechaj ponad wszystkim
w Tobie trwa nadzieja
co roztopi zakotwiczone lody...

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz