11 maja 2013
Dziś dzień porządkowania. Robię zatem to co trzeba tu i tam. Potem nastawiam małe pranie i tyle tego.
Po za tym zapraszam na spacerek, bo nie jest tak bardzo zimno....
Przy przejeździe kolejowym
pomiędzy niebem a jutrem
zatrzymał się pociąg towarowy
z niedopracowanym snem
Kolorowe kwiaty w jesiennym ogrodzie
gdzie hula pijany wiatr
stary bocian w kałuży brodzi
żądając by wyznać najgorszy grzech
Domy z papieru śniadaniowego
przysypane śniegiem
w oknach słomiane firanki
kwadratowe koła fortuny się toczą
kulawa stonoga puka do drzwi
Niebieskie owoce pokrojone w plasterki
ulotna miłość macha już skrzydłami
Renifer z przykusym sweterku
z zażaleniami pisze list
Dokąd podąża pociąg
i czemu tak poskręcane myśli ma
dziś chyba nikt sie nie wyśpi
bo zamyślony księżyc spaceruje w pełni...
brzdek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz