12 maja 2013
Jedni mają całkiem miłe niebo które pozwala odpocząć, a ja muszę rano wstać i zapychać do pracy.
Właśnie dzisiejsza niedziela wyszła mi pracująca i muszę odbębnić te 12 godzin
Kiedy wracam zmęczony zjadam coś i pakuje się do łóżka...
Zamknięte w ustach słowa
pisane prawdy sumieniem
boją się skrzywdzić innych
którzy chowają się za ich fałszem
Czy da się biec przed siebie
z zasłoniętymi oczyma
ufając tylko pogodzie
że dotrze się do celu
Buduje się warownia
twarda i milcząca
broniąca dostępu do serca
tym którzy pachną wrogością
stoisz na dziurawym moście
pomiędzy dobrem a złem
czekając na zwykły deszcz
który zmiesza wszystko z błotem
Zbyt czarny jest świat
by chodzić w nim czystym jak łza
Kryształy skryte są głęboko w ziemi
bo ludzka zawiść wyżłobiłaby w nich rysę
Można być tylko
milczącym znakiem zapytania
Ale proszę cię krzycz całą prawdę
byś nie zamienił się w kamień....
brzdęk.,.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz