14 kwietnia 2013
Dzień miły, sympatyczny i na dodatek lekko rozleniwiony. Nie musze robić nic tylko sobie odpoczywam.
oglądam kolejny odcinek serialu o Annie German.
około 17 umawiam się ze znajomymi i idziemy na pizze. Oczywiście to tez z powodu "Irlandki" która odwiedza swoje stare śmiecie.
Ona tez załatwiła mi miód gryczany z pasieki . będę mógł sobie zajadać od czasu do czasu...
Wieczorkiem spędzam czas na czytaniu książki... ot taki kryminałek norweski...
Zatrzymaj się przyjacielu
i nie skacz w przepaść odludną
nie wierz w obrazy które mamią
ze tam jest szczęście i radość...
Nie rzucaj się w wir rozkoszy
by pływać w dostatku marzeń]
gdy za parę srebrników
sprzedasz swej duszy ołtarze...
Ukłonią się twoi koledzy
przed uśmiechem wesołym
nie z przyjaźni lecz z zazdrości
pociągną wina łyk za twoje przegrane...
A kiedy nić złota się przerwie
jak hieny się rzucą na szyje
by wydrzeć co jeszcze się da
i schować do swoich portfeli...
Nie biegnij na oślep przed siebie
z założoną pętlą na szyi
Zatrzymaj sie na moście
i pomyśl że rzeka jak życie płynie
Zawsze dotrze do ujścia
niosąc różne kamienie
jednym zaspokoi pragnienie
innym domy podmyje....
Spójrz w niebo i zamyślone chmury
i bądź wolny jak one
od pogoni za władza i pieniądzem
bądź zwyczajnie sobą....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz