sobota, 30 czerwca 2018
pogoda ok a ja mam myśli podróżne... 2014.07.0 4
Piątek 4 lipca 2014
Pogoda nawet przyzwoita, wiec troszeczkę spaceruje , potem jadę do Bonarki na małe zakupy, załatwiam jeszcze parę innych spraw i jest spoko.
Zastanawiam się czym mam jechać do tego Mielna pociągiem czy może autobusem, po prostu już sam nie wiem. Autobusem trzeba się turlikać około 11 godzin a pociągiem jakieś 2 godziny więcej…
Ech kiedy decyduje się na autobus w Internecie nie ma biletów. No ładnie to teraz jest wesoło. Nic jutro skoro świt pojadę na dworzec zobaczyć co jest grane.
Na stadninach Brazylii szał rozpoczyna się faza 1/4 finału i Graja dziś Niemcy – Francja tu pada bramka w 13 minucie i Niemcy donoszą prowadzenie do końca meczu. Brazylia podejmowała Kolumbię i wygrała 2:1 jednak zdrowiem przepłacił Neymar zniesiony z Boiska po bardzo brzydkim faulu.
Pisze kolejny wiersz
urwany z postronka codzienności
o tym co nieosiągalne i niedoschnięte
bo zbyt daleko mi do szczęścia
Droga jest zbyt stroma,
a wiatr wiej prosto w oczy…
Co zrobię że czasem brak wiary
w błękitne niebo
nad moimi marzeniami
i zamiast je spełniać
przelewam je na papier…
mając nadzieje, że tak nie zwiędną…
Ziarna piasku rozwiewa wiatr
sekundy liczone przez czas do wieczności
Już niewiar nadejdzie kiedy moja cisza
czy wtedy kiedy zamknę oczy
czy gdy nicość zje moje marzenia…
brzdęk
.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz