sobota, 30 czerwca 2018

pierogi... 2014.08.14

Czwartek 14 sierpnia  2014
Piekny mamy dzień i nic nikomu do tego Proszę bardzo takie jest życie deszcza padał cała noc a dziś jest spokojniej.
Koło 14 jadę na Mały Rynek bo od wczoraj do niedzieli mamy  festiwal pierogów.  Takie małe swięto dla pieroga.  W tym roku obchodzone po raz 12. W konkursie stają w szranki niektóre restauracje serwując klientom smak pierogów ze swojej kuchni.  W tym roku cena jednej sztuki 1,50 zł. Sporo  ale trzeba skosztować różnych wersji  pieroga. Zjadłem sobie 6 sztuk a każdy inny. Opiekany z mięskiem mielonym.,  i po jednym z kaczuszka, z polędwicą, z mięsem z  dzika, niebieski był z pieczarkami i serem, brązowy  z czekolada i truskawką.
Każdy z nich był smaczny , szkoda że tak drogo bo jeszcze bym zjadł, może w któryś dzień podjadę.

O 20 zasiadam za sterami radiowymi i gram na radio Radiolatki od 20-22.

Coraz bardziej rozumiem
ten świat dookoła ciebie
pięknie pomalowany płot
i ukwiecona fasada domu…

Poukładane rzeczy na kolorowych półkach
odrzucone wszelki uczucia
bo one przeszkadzają w życiu
muzyka deszczu wystarczająco cię kołyszę…

Nie będzie naszych splecionych rak
bo moje nie są aż tak piękne
twój oddech kołysze się
w zupełnie w innej niż moja krainie

Może nie jestem księciem z twojej bajki
I nie pasuje do bram twego ogrodu
Ja jestem tylko biednym poeta
co czasem ma jeszcze nadzieje

Nie mam kluczy do twego zamku
ani monet co czują piękno
Mam tylko cisze i czas w sercu
co umie słuchać i dodawać siebie

Już nie wiem czy mam stać blisko ciebie
Czy czekać na dobra chwilę wieczności
A może pogodzić się z losem okrutnym
I spuścić głowę przegraną i odejść….

brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz