sobota, 30 czerwca 2018
cisza 2014.08.15
Piątek 15 sierpnia 2014
Wstaje rano do pracy i już choć w głowie mam wczorajszy dzień wczoraj zakończyła swój żywot papużka Zuzia . Rano patrzę cisza… myślałem ze dziobie coś na dnie klatki stukam pukam a tu nic.
Myślę cwaniarka wyleciała gdzieś i wpadła za szafę czy coś. Ale zaglądam na dno klatki a ona leży. Ech… trzeba było ja zakopać.
Tak sobie myślę ze trzeba będzie kupić następną , ale to dopiero po powrocie z urlopu czyli na początku września. … Ech szkoda mi…
Tak właśnie dzisiaj mi smutnawo… i pracuje do 19 potem wracam do domu
a tu jakaś taka cisza... ech...
Wiem, wiem mamy dziś święto Wniebowzięcia NMP i dzień Wojska Polskiego, a 1920 roku odbyła się Bitwa Warszawska i Polska powstrzymała inwazje bolszewików na całą Europę..
Pisze kolejną petycje
skargę na oszukany czas
bo znowu przyniósł obietnice
a potem zakpił sobie ze mnie
Nie wiem czemu góry do przebycia
staja się coraz większe
coraz trudniej uśmiechać się
do zmarnowanych szans na szczęście
Kamień na którym siedzę milczy
nie chce mi dawać żadnych rad
w pustce serca która mnie pochłania
szukam planu drogi ewakuacji
Pióro do pisania tajemnic
stawia nieustannie kleksy
burza zbiera się na moim niebie
jestem zrezygnowany i nie szukam już parasola…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz