sobota, 30 czerwca 2018
dzień taki sobie... 2014.08.13
Środa 13 sierpnia 2014
Wracam po nocnej zmianie Nic mi się nie chce , ale mimo to jadę do Bonarki na zakupy, przy okazji załatwiam kilka spraw … Dopiero o 12 ląduje w łóżku żeby odespać noc.
Po południu boli coś mnie głowa pewnie zacznie padać deszcz o 18 dzwoni krawcowa ze mogę odebrać spodnie. Wszystko jest dobrze. Skrócone zaszyte jest ok.
Oglądam coś w telewizji i Niewinem kiedy zasypiam.
Kiedy patrzę w Twoje oczy
świt wydaje mi się zielony od nadziei
słuchając Twych słów
czuje ze będzie dobra pogoda
Daje otulać się
twojej aury płaszczem
by bezpiecznie wyjść w świat
z twoją wiara w sercu
Dostrzegam kolory życia
Pisane na każdym rogu ulicy
W myślach towarzyszy mi twój uśmiech
I ciepło oddechu serca
A gdy noc przyjdzie
ta nasza upojna
będziemy pocałunkami wyplatać nasze szczęście
dziękując najwyższemu za siebie…
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz