czwartek 8 maja 2014
rano wstaj i idę na małe sniadaniowe zakupy, potem zazywam troszkę spaceru .
Biore sie tez ża drobne porzadki komputrowe usuwam zbedne pliki i takie tam drobiazgi. porzadek na poczcie tez sie przydaje bo parę meili jest juz nieaktualnych wiec trzeba pokasowac.
Gram tez chwile na faceboku a na noc ide do pracy.
Stoję porzucony przed kolejnym skrzyżowaniem
z pusta dziura po wyrwanym sercu
Ktoś mi je skradł
a potem wyrzucił gdzieś w kąt...
Nie wiem co mam dalej robić
i w którą stronę iść
czekać na czyjąś odpowiedz
czy dać sobie spokój z ufaniem ludziom
Patrzę w moją pustkę i zastanawiam się
czy szukać swojego serca,
poczekać aż to miejsce zarośnie chwastami,
a może ktoś wymyśli sztuczne urządzenie...
Przed drogowskazem życia
siedzę na umarłym kamieniu
nie wiem z której strony nadejdzie nadzieja
czy jest sens w nią wierzyć.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz