sobota, 30 czerwca 2018
ostatni sierpnia... 2014.08.31
niedziela 31.sierpnia 2014
Pomaleńku zbieram się do życia, spokojnie jeszcze mnie chwilami to pobolewa ale daje rade . Dziś jadę po papużkę bo trzeba zapełnić klatkę po Zuzi.
Umówiłem się już z gościem że będę po obiadku. Jadę kawałek za Borek Fałęcki trafiam bez przeszkód bo ptaki słychać na odległość, ale nie spodziewałem się takiego widoku. To hodowca i ma chyba ze 16 wolier(jak nie więcej)
W każdej rożne gatunki ptaszków nawet ma podzielone na rodziny albo wiekiem.
Niesamowite ale widać po nim ze uwielbia tym się zajmować.
Nie wiem czy dlatego że mnie tak zafascynowała ta ilość ptaków w jednym miejscu czy co ale kupuje parkę..
Nie żebym myślał o rozmnażaniu ale żeby nie było nudno pojedynczej sztuce.
potem jadę z nimi do domku.
Wypuszczam je do klatki, wiem , maja przegwizdane bo klatka jest dużo mniejsza.
Myślę ze jakoś się z nią będą musiały oswoić.
Wieczorkiem chce dosypać im żarcia i okazuje się że jakimś cudem jedna mi wylatuje na pokój
załamka jak teraz ją złapać... jednak udaje mi się to ale ona odpowiada dziabnięciem mnie w dłoń skubana ma silę w dzióbku czuje jak boli ale jak do klatki ją wsadzam to puszcza na szczęście.
no to teraz mam nadzieje nie będzie takiej ciszy i pustki w pokoju.
Zaczarowane usta uchylasz do pocałunku
by porwać mnie w świat bajki
obsypać magicznym pyłem
zamieniając w motyla
Niebo stanie się naszym domem
każda łąka naszym rajem
pod tęczą rozłożymy nasze marzenia
i poczekamy jak zakwitną szczęściem...
Zielone oczy karmią mnie nadzieją
ja swe niebieskie zamienię na niezapominajki
Delikatność naszych serc
obudzi zmysłowe poranki...
Nie będę pisał co dalej
resztę ukryjemy za parawanem miłości
za zapachem kwiatów
ukryjemy nasze rumieńce...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"pod tęczą rozłożymy nasze marzenia
OdpowiedzUsuńi poczekamy jak zakwitną szczęściem..."
-----------
szczęściem jest być takim POETĄ jak Ty Damianie ...