czwartek, 28 czerwca 2018
niedziela w pracy 2014.05.04...
niedziela 4 maja 2014
Wstaje raniutko i jadę do pracy . Dziś niestety mam zmianę 24 godzinna. Mam dodatkowa zmianę bo tak się porobiło ze wpisali mi dodatkowy dyżur jutro na noc a mojemu koledze druga dniówkę, Zatem doszliśmy do porozumienia żeby nie jeździć po dwa razy ja mam dziś 24 a on jutro.
Zatem spędzam cały dzień z mego życia w pracy.
Złamane słowa
wiszą na skrawku nieba
smutek zakrywa się szarą chmurą
Woli pospać pół dnia
niż uwierzyć w lepsze chwile
Cicha łza
spływa wolno po policzku
jakby chciała podkreślić nastrój
panujący właśnie w sercu
Nostalgiczna nuta
sprawdza ile waży kamień w duszy
Nicość liczy głuche kroki
odbijające się echem
od ścian życia
Jakoś nie słychać
śpiewu rozkosznych ptaków
milczenie spowija dzień
czy zza mgły wyjdzie nadzieja?
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz