czwartek, 28 czerwca 2018
ot taki dzionek... 2014.05.05
poniedziałek 5 maja 2014
Wracam do domku po tak długim dyżurze. chce coś zjeść i iść spać. Kiedy leżę już w łóżku zasypują mnie telefony i nie udaje mi się od razu zasnąć. Dopiero mogę położyć się o jakiejś 12 i tak śpię aż do 17
Wstaje na obiadek. plątam się tak cały dzień i sam nie wiem co mi się chce. Głowa mnie boli i jakoś mi zimno. Widocznie wtedy w sobotę przemarzłem łykam aspirynie i kładę się spać.
Złożyły się usta
w książkę pocałunku
dając czytać
drukowane miłością westchnienia
Czterolistna koniczyna
Rozkwita w Twoich oczach
spełnionym szczęściem
które samo otwiera się na życie
Nad Twymi marzeniami
rozpościera się tęcza
a to oznacza że już wkrótce
będzie malinowe lato...
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz