21.kwiecień 2013
Niedziela miło kołysze słonkiem, a ja odpoczywam i cieszę sie ze nic złego się nie dzieje, ba nawet ciepełko jest wyraziste.
Dzień płynie na nicnierobieniu i obijaniu się od ścian a potem troszkę grałem na komputerze i tak jakoś zleciało...
Próbujesz odnowić świat
ten za zasłonami swego świata
Popijasz sokiem z pomarańczy
bezgłośny oddech tęsknoty
Zakompleksione łóżko
pragnie normalnych snów
takich z krainy marzeń
a nie tylko koszmarów
z bieganiem do łazienki
Telewizor zaklejony kartonem
bo zapowiadał tylko złą pogodę
Ukazywał tylko pogardę
i wietrzył sensacje w cudzym nieszczęściu
Przy stole nie zasiada nikt
bo nie ma miejsca dla gości
razem z osiwiałym krzesłem
tworzą towarzystwo do stawiania pasjansów
W czterech ścianach
trzymasz swój bezpieczny azyl
Przez zamknięte powieki
szukasz zwyczajnych drzwi
co pozwolą Ci się uwolnić
i wyjść na świat....
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz