7 kwietnia 2013
Nie ma lekko spać mi sie chce a ja muszę zsunąć sie z łózka i iść do pracy...
Dziś niestety czeka mnie ciagły dyzur 24 godzinny, a to dlatego ze mój kolega z pracy ma dzis jakąś uroczystość rodzinna i poprosił mnie bym wział za niego dzisiejsza dniówke
A ni naprawdę tak sie chce że hej , ale jak wiadomo jestem ugodowy wiec ide na to i mam jego dnióweczke + moja nockę -topozwoli mi iść wrócic do domku dopiero w poniedziałek rano.
Dzień płynie spokojnie pogoda ciut lepsza niż ostatnio dajac nadzieje na pożegnanie zimy...
Bociany brodzą po śniegu
zdziwione że wiosna jeszcze nie kwitnie
kolejna tęsknota rodzi sie cicho
na płótnie malowane i kartce poety
Sny mamrotają zła wróżbę
o zbliżającym się końcu świata
wojny o pokój czekają na swoją kolej
kładąc łapę na bankach bankrutów
Modlitwy o słońce marzną lekko
na zapomnianym przystanku jutra
łaska pospólstwa polityków tuczy
nawet w okresie wielkiego postu
Mieszają się poglądy życia
w tym samym z resztą bigosu
dla jednych kiełbasa dla innych ochłapy
i marzenia o pogodzie jutra.
brzdęk...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz