Sobota 23 sierpnia 2014
Wstaje jak mi się zechce czyli kolo 8 potem coś trzeba zjeść i idu na plaże…
I tu spędzam troszkę czasu. Przegania mnie wiatr, jakoś tak kolo 14 idę do ”Pirata” -nie ma flądry” no nie ładnie zatem spaceruje do Mielna ot tak. Po drodze zatrzymuje się nad brzegiem jeziora Jamno.
Potem zakupy w Biedronce. Wiadomo jest taniej. Po zakupach idę na flądrę – tu podają ją w cieście. – bu nie wiem ale to nie jest to samo. Wolę smażoną normalnie.
Potem na chwilę ląduję znowu nad morzem…
spienione morza szumią fale...
Robię jakieś fotki i zaś czuje chęci na rybę W „Piracie” nadal bez flądry wiec zamawiam piwko noteckie i frytki… po zjedzeniu idę do „Barkas-a” tu jest fladra zamawiam.. jestem pojedzony na maxa ok. 20 zachód słońca ale niestety pech aparat mi zdechł na amen i nic z niego nie będzie raczej … obchodzę się ze smakiem ze zdjęciami Normalnie Peszek L
A dzisiejszy zachód piękny jest.. szkoda ze nie mogę tego uchwycić…
Dotykasz mnie czule
a potem zaraz uciekasz
jak morska fala
całująca brzeg
Otul mnie całą sobą
porywając wszystkie moje myśli
domaluj mym ramionom skrzydła
i pozwól dolecieć do Twego nieba
Wiatr szumi kolejne opowieści
być może jedna z nich jest moja
może to moje ślady na piasku
idące w twoją stronę
Nie ważne w którą poleci latawiec
z mojego serca S.O.S.
czekam na to że ty go odczytasz
i zechcesz stać się moją przystanią…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz