sobota, 30 czerwca 2018

jest wietrznie 2014.08.24



Niedziela 24 sierpnia 2014
Wybieram się rano do Koszalina. Troszkę połazić a przy okazji w galerii „Emka” kupić aparat. Kupuje taki jaki mam tylko 2 numery lepszy. Ech co zrobić

Po powrocie idę na plaże pomęczyć nogi bo nadal wieje…
Pora na obiadek. Czyli rybka. Buuu nie ma flądry ponoć jest sztormowo i nie będzie nic…
Kupuje zatem karmazynka  Nawet dobry nie ma co narzekać  troszkę inny smak ale smaczny.
Dziś troszkę wieje i nie da się byczyć. Fale są dość duże , szkoda bo lubię się moczyć w morzu.
Dziś  mamy tu festyn w Unieściu - „Jak dobrze mieć sąsiada”  tu występy regionalnych zespołów.
Koło seniora „Bursztynek” robi zbiórkę – sprzedając ciasta i inne smakołyki  swojego wyrobu,
Przy okazji  zrobiono zabawę na całego:)… Zatem na wieczór idziemy  ja i załoga   Suma na ten festyn.
Spokojnie leci czas i miło. 

 .….


Fale całują delikatnie
moje ślady stóp.
Gdy szepczę do nich
moje tęsknoty

usypuje kolejne zamki z piasku
mając nadzieje
na prawdziwe królestwo marzeń
choć wiem że ono się rozsypie

Na plaży ciągle pisze me pragnienia
Lecz wiem że morze
zmyje je nim ktoś je przeczyta
ale i tak wciąż próbuje.

Słońce szykuje się spoczynku
barwiąc niebo na czerwono
a ja szepczę dobranoc
niezależnie gdzie jest moje kochanie….


brzdęk...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz