czwartek, 28 czerwca 2018
i taki sobie dzień... 2014.03.18
wtorek 18 marca 2014
Po nocnej zmianie trzeba się na chwile położyć spać. Bo czuje te 12 godzi minionej nocy. Potem idę na małe zakupy i na spacerek. Pogoda się troszeczkę uspokaja i liczę na to że już będzie tylko dobra.
Robię dzisiaj pranie i takie małe sprzątactwo.
O 20 zasiadam na stery radia i gramy od 20-23 ale jest miło i sympatycznie.
Przepraszam cię za dzisiejszy dzień
co dzwonił o twój parapet
i nie pozwolił spać smacznym snem
gdy słońce przechadzało się przez chmury
Przepraszam za zbyt gorącą kawę,
brak uśmiechu do śniadania
może zamyśliłem się na chwilę
i zapomniałem popatrzyć ci w oczy
Za to że czas gonił twe stopy
byś mogła nadążać za wszystkim
przepraszam bo mogłem cię zatrzymać
i przytulić choć na chwilę
Zjadłem za szybko obiad
a mogłem się nim delektować
i wychwalać twe dłonie i smak…
Przepraszam za brak słów szczerego podziwu..
Nie patrzymy na te same gwiazdy
gdy uliczne latarnie śpiewają kołysanki
przepraszam że nie umiem słuchać
twych słów zagłuszonych przez telewizor
Ale w każdej chwili dziękuję Ci
za to że jesteś
za twój oddech i bicie serca
za Twój taniec codzienności
Bez ciebie byłbym tylko
pustą szklanką bez źródlanej wody
cieniem bez słońca
i nocą bez gwiazd..
Pozwól że splotę z tobą swoje serce...
brzdęk...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz